
UKS Jedynka KODO Morąg
AktualnościHalloween bez horroru. Jedynka rozbiła Sambor!
Miało nie być horroru i słowa dotrzymaliśmy! W sobotnie popołudnie UKS Jedynka KODO Morąg pewnie pokonał Sambor Latocha Agropom Tczew 45:18 (23:11), odnosząc siódme zwycięstwo w obecnym sezonie. Od pierwszych minut narzuciliśmy swoje warunki, a z każdą kolejną akcją nasza przewaga stawała się coraz wyraźniejsza. Tym razem kibice zgromadzeni w hali Szkoły Podstawowej nr 1 mogli spokojnie cieszyć się grą swojego zespołu.
Pierwszą bramkę spotkania zdobyliśmy w drugiej minucie. Goście próbowali dotrzymywać nam kroku i początkowo nie pozwalali na zbudowanie większej przewagi. Przy wyniku 6:5 wszystko pozostawało jeszcze otwarte, ale właśnie wtedy zaczęliśmy przejmować kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Zdecydowanie poprawiliśmy grę w obronie, coraz skuteczniej kończyliśmy swoje akcje i regularnie powiększaliśmy przewagę. Zrobiło się 11:6, później 14:6, a tczewianie mieli coraz większe problemy ze znalezieniem sposobu na naszą defensywę. Dobrze funkcjonowała współpraca całego zespołu, nie brakowało szybkich ataków i skutecznych rozwiązań w grze pozycyjnej. Szczególnie cieszyła koncentracja, którą utrzymywaliśmy nawet wtedy, gdy wynik zaczynał układać się zdecydowanie po naszej myśli. Do przerwy zdobyliśmy aż 23 bramki, pozwalając rywalom na zaledwie 11 trafień. Była to bardzo solidna pierwsza połowa, po której trudno było znaleźć większe powody do niezadowolenia.
Po zmianie stron nie zamierzaliśmy zwalniać tempa. Sambor zdobył wprawdzie pierwszą bramkę drugiej części, ale szybko odpowiedzieliśmy i ponownie zaczęliśmy powiększać przewagę. Przy stanie 30:14 różnica wynosiła już szesnaście trafień, a goście coraz rzadziej znajdowali drogę do naszej bramki. Bardzo dobrze wyglądała przede wszystkim organizacja gry. Potrafiliśmy cierpliwie rozgrywać akcje, ale gdy tylko pojawiała się okazja do szybszego ataku, chętnie z niej korzystaliśmy. Na szczególne wyróżnienie zasługuje końcówka spotkania. Od stanu 34:18 zdobyliśmy jedenaście bramek z rzędu, nie pozwalając Samborowi na ani jedno trafienie. Ostatnie minuty były już całkowicie pod nasze dyktando. Drugą połowę wygraliśmy 22:7, a końcowy wynik 45:18 najlepiej pokazuje, jak dużą przewagę wypracowaliśmy tego wieczoru. Nie każdy mecz w tej lidze pozwala na tak spokojne kontrolowanie wydarzeń, dlatego cieszy nas nie tylko kolejne zwycięstwo, ale przede wszystkim sposób, w jaki po nie sięgnęliśmy.
Najskuteczniejszym zawodnikiem Jedynki był Karol Cichocki, który zdobył 9 bramek. Po sześć trafień dołożyli Andrzej Kryński i Mikołaj Sowiński, pięć Paweł Maliński, po trzy Michał Safiejko, Grzegorz Kozłowski, Wojciech Golks, Kacper Cichocki i Mateusz Nierzwicki, a po dwie Michał Chyła i Szymon Adamczyk. W zespole gości najwięcej bramek zdobył Damian Nowak, który ośmiokrotnie pokonał naszych bramkarzy. Sześć trafień zanotował Krzysztof Czarnecki, trzy Dominik Mańkowski, a jedno Damian Przysowa.
Za nami bardzo udany wieczór i kolejne trzy punkty, które pozwalają nam utrzymywać się w ligowej czołówce. Teraz czeka nas nieco dłuższa przerwa od rozgrywek. Będzie czas na regenerację, spokojną pracę na treningach i przygotowanie się do kolejnego wymagającego spotkania.
Na ligowe parkiety wrócimy w niedzielę 15 listopada o godz. 17:00, kiedy zagramy na wyjeździe w Bartoszycach. Liczymy, że również tam nie zabraknie naszych kibiców. A wszystkim, którzy byli z nami w sobotę, dziękujemy za obecność i doping. Do zobaczenia na kolejnym meczu!


