Historyczne zwycięstwo w Iławie! Trzy punkty dla Jedynki
Aqua-Instal Jeziorak Iława tradycyjnie postawił nam bardzo twarde warunki. W sobotnie popołudnie oglądaliśmy dokładnie taki mecz, jakiego można było spodziewać się po spotkaniach tych dwóch drużyn. Było dużo walki, zmiany prowadzenia, nerwowa końcówka i emocje praktycznie do ostatniej syreny. Tym razem to jednak my możemy cieszyć się z kompletu punktów. Wygrywamy w Iławie 34:32, odnosząc pierwsze w historii zwycięstwo nad Jeziorakiem w rozgrywkach I ligi!
Początek należał do gospodarzy, którzy szybko wyszli na prowadzenie 2:0. Potrzebowaliśmy kilku minut, żeby wejść w spotkanie, ale gdy już złapaliśmy rytm, odpowiedzieliśmy i przy stanie 4:3 po raz pierwszy znaleźliśmy się z przodu. Jeziorak błyskawicznie zareagował. Iławianie zdobyli kilka bramek z rzędu, odskoczyli na 7:4 i przez moment to oni mieli więcej spokoju w swojej grze. Nie pozwoliliśmy im jednak zbudować większej przewagi. Od wyniku 7:4 rozpoczął się bardzo dobry fragment Jedynki. Najpierw doprowadziliśmy do remisu 7:7, później przejęliśmy prowadzenie, a w kolejnych minutach zaczęliśmy powoli odjeżdżać. Z 8:8 zrobiło się 8:10, później 9:13. Gospodarze próbowali skrócić dystans jeszcze przed przerwą, ale pierwszą połowę kończyliśmy z trzybramkową zaliczką 15:12.
Po zmianie stron Jeziorak od razu ruszył do odrabiania strat i szybko zbliżył się na jedną bramkę. Wtedy bardzo ważne było zachowanie spokoju. Nie wdaliśmy się w nerwową wymianę, tylko konsekwentnie budowaliśmy swoje akcje i ponownie zaczęliśmy powiększać przewagę. W najlepszym dla nas momencie prowadziliśmy 22:17, później 24:19 i 27:21. Przy takim rywalu w Iławie nie można jednak nawet przez chwilę pomyśleć, że mecz jest już rozstrzygnięty. Gospodarze zaczęli odrabiać straty, hala robiła się coraz głośniejsza, a w ostatnich minutach przewaga stopniała niemal do minimum. Jeziorak doszedł nas na 30:31 i wtedy wszystko znów było otwarte. W najważniejszym momencie potrafiliśmy jednak odpowiedzieć. Przy stanie 31:33 gospodarze zdobyli jeszcze kontaktową bramkę, ale ostatnie trafienie należało do nas. 32:34 i trzy punkty jadą do Morąga. Najskuteczniejszy był Karol Cichocki z 6 bramkami, Michał Safiejko zdobył 5, Paweł Malinski i Oliwier Gierszewski po 4, Mikołaj Sowiński, Andrzej Kryński i Mateusz Nierzwicki po 3, a Michał Chyła, Wojciech Golks i Szymon Adamczyk po 2.
To zwycięstwo smakuje wyjątkowo, ale długo nie będziemy nim żyć. Sezon nabiera tempa, a przed nami kolejne zadanie. W sobotę 24 października o godz. 18:00 wracamy do naszej hali, gdzie zmierzymy się z SMS ZPRP Kwidzyn. Już dzisiaj zapraszamy Was na trybuny. Po takich meczach jak ten w Iławie doskonale widać, że w tej lidze nie ma łatwych punktów i każde kolejne spotkanie wymaga pełnej koncentracji. W Iławie zrobiliśmy ważny krok. Teraz chcemy pójść za ciosem.
Widzimy się w sobotę w hali SP nr 1 w Morągu!


