UKS Jedynka KODO Morąg

Trudny wieczór w Morągu

Trudny wieczór w Morągu
Aktualności | 11 października 2026 | Jedynka Morąg

Trudny wieczór w Morągu

Tego wieczoru rywal był po prostu lepszy. MKS ALBA SPHINX Grudziądz wygrał w Morągu 35:30, a kluczowa dla losów spotkania okazała się pierwsza połowa, po której goście prowadzili 18:9. Od początku narzucili bardzo wysokie tempo, grali z dużą pewnością i przede wszystkim imponowali skutecznością. My długo nie potrafiliśmy złapać swojego rytmu.

Początek od razu pokazał, z jak trudnym przeciwnikiem mamy do czynienia. Grudziądz rozpoczął od prowadzenia 3:0, a kiedy zdobyliśmy pierwszą bramkę, goście natychmiast odpowiadali. Przy stanie 3:6 wciąż byliśmy blisko, ale kolejne minuty należały zdecydowanie do MKS-u. Zrobiło się 3:10, później 4:12 i 6:14. Rywale bardzo dobrze wykorzystywali praktycznie każdą okazję, podczas gdy nam brakowało skuteczności i płynności w ataku. Nie potrafiliśmy wejść w swoje tempo, zbyt często musieliśmy budować akcje od początku, a przewaga Grudziądza systematycznie rosła. Do przerwy było 9:18 i już wtedy wiedzieliśmy, że żeby wrócić do tego spotkania, potrzebujemy niemal bezbłędnej drugiej połowy.

Po zmianie stron wyglądaliśmy lepiej. Zaczęliśmy grać odważniej i w kilku fragmentach udało się zmniejszyć stratę. Przy wyniku 15:22, a chwilę później 18:24, pojawiała się szansa, żeby jeszcze mocniej nacisnąć rywala. Grudziądz za każdym razem potrafił jednak odpowiedzieć. Goście zachowali spokój, nie pozwolili nam rozwinąć serii i ponownie odskoczyli. W pewnym momencie było już 24:35. Dopiero sama końcówka zdecydowanie należała do nas. Zdobyliśmy sześć kolejnych bramek i zmniejszyliśmy rozmiary porażki do 30:35. Najwięcej bramek dla Jedynki zdobył Wojciech Golks, który trafił 8 razy. Michał Safiejko i Szymon Adamczyk dołożyli po 4 bramki, Michał Chyła i Andrzej Kryński po 3, Damian Procho, Oliwier Gierszewski i Mateusz Nierzwicki po 2, a po jednej Mikołaj Sowiński i Dominik Rogala. Po stronie Grudziądza świetne zawody rozegrał Ignacy Bąk, autor 11 trafień, a Michał Potoczny zdobył 7 bramek i Jakub Welcz 6.

Gościom trzeba oddać, że zagrali na swoim bardzo wysokim poziomie i tego dnia zasłużenie wywieźli z Morąga trzy punkty. My doskonale wiemy, czego w tym meczu nam zabrakło i nad czym musimy pracować. Nie ma jednak czasu na długie rozpamiętywanie porażki, bo przed nami kolejne bardzo wymagające zadanie. W najbliższą sobotę jedziemy do Iławy, gdzie zmierzymy się z Aqua-Instal Jeziorakiem Iława. Poprzeczka z pewnością nie powędruje w dół. Teraz najważniejsze jest wyciągnąć wnioski, dobrze przepracować tydzień i przygotować się na kolejną ligową bitwę.